30 września 2019

Innowacyjne wykorzystanie smogu

Smog jest nienaturalnym i bardzo szkodliwym dla zdrowia zjawiskiem atmosferycznym. Powstaje na skutek nałożenia się różnych  warunków pogodowych na dużą ilość zanieczyszczeń, które przedostają się do atmosfery. O szkodliwości smogu w Polsce mówi się stosunkowo od niedawna, ale podejmowane są działania, które mają zapobiec jego powstawaniu. Niektórzy pokusili się na wymyślanie pomysłów, które dotyczą wykorzystania smogu. 

Dlaczego musimy z nim walczyć?

Dawniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, że smog jest aż takim problemem dla współczesnej ludzkości. Zdarzało się, że niektórzy miewali problemy z oddychaniem, ale prawdziwa rewolucja nastała po tzw. „Wielkim smogu Londyńskim”, kiedy to w 1952 r. zginęło ok. 4 tys. ludzi. Kolejne parę tysięcy osób umierało w późniejszym czasie z powodu niewydolności oddechowej. W 1956 r. w Wielkiej Brytanii uchwalono Ustawę o czystym powietrzu. Wiele innych państw zdało sobie sprawę z faktu, jak ogromnym zagrożeniem jest smog. Obecnie nie wszyscy traktują poważnie zanieczyszczenie powietrza, ponieważ nie zabijają od razu. Ze smogiem należy jednak walczyć, gdyż wpływa bardzo niekorzystnie na ogólne samopoczucie, a wszelkie powikłania od wdychanie zanieczyszczonego powietrza, mogą doprowadzić nawet do śmierci, w tym liczne choroby układu oddechowego, krwionośnego, nerwowego oraz nowotwory.

marc-newberry-ma5Gpk-YPOc-unsplash

Pomysły na wykorzystanie smogu

Pomysłów na jego pozbycie się jest wiele, ale niestety wiele z nich nie przyniesie szybkich i wystarczających efektów. Inne są natomiast drogie, ale są też takie, które w łatwy sposób można wprowadzić w praktycznie wszystkich miastach. Smog jest obecnie problemem społecznym, więc ludzie zastanawiają się nad możliwościami  na pozbycie się go. Kraków wpadł na pomysł, aby wybudować chodniki, których dodatkowym zadaniem byłoby czyszczenie powietrza z samochodowych spalin. Działa tak podobno specjalna mieszanka betonu, który potrafi rozkładać szkodliwe cząsteczki azotu. Holenderski projektant Daan Roosegarde wynalazł maszynę, która ze smogu ma tworzyć biżuterię. Zaprezentował ją jakiś czas temu, co odbiło się bardzo szerokim echem w świecie. Maszyna potrafi zbijać cząstki zanieczyszczeń w kamienie, które potem służą jako element dekoracyjny pierścionków. 

Atrament z zanieczyszczeń- pomysł Graviky Labs

Ekspertom udało się oczyścić z zanieczyszczeń już 1,6 bilionów litrów powietrza. Możliwe to było dzięki wymyślonemu przez nich specjalnemu systemowi filtrów, czujników oraz jednostek przechwytujących węgiel. Następnie cząsteczki węgla są oczyszczane, a w czasie tego procesu powstaje sadza, którą można rozdrobnić w taki sposób, iż powstaje proszek podobny do pigmentu atramentowego. Wytwarzanie takiego „smogowego atramentu” jest w pełni ekologiczne i może pomóc w walce z zanieczyszczonym powietrzem. Atrament nabijany jest do specjalnego długopisu, który chcą wprowadzić do każdego sklepu. Firma Graviky Labs sprzedała już swój prototyp, a aktualnie czeka na wydanie atestu, który umożliwi im masową produkcję i użytkowanie atramentu przez dzieci poniżej 6 roku życia. Jeśli faktycznie wszystko pójdzie w dobrym kierunku, sprzedaż wpłynie na polepszenie stanu powietrza, ponieważ im więcej długopisów będzie produkowanych, tym lepszym powietrzem będziemy oddychać. Jeśli ktoś obawia się, że szkodliwe toksyny z oczyszczania cząstek węgla trafią ponownie do środowiska, to uspokajamy, że obawa jest niepotrzebna. Firma będzie je przekazywać przedsiębiorstwom zajmującym się gospodarką odpadami. Graviky Labs informuje, że w każdym długopisie AIR-INK znajduje się tyle zanieczyszczeń, ile potrafi wyprodukować przeciętny pojazd przez 50 minut jazdy. Pisak natomiast można wykorzystać w bardzo wielu celach, pozostaje tu już tylko wasza wyobraźnia.

vincent-botta-eouEtrJf844-unsplash
nicolas-thomas-SXn-fWj0Ht4-unsplash

Mech- naturalny oczyszczacz powietrza

Mech jest bardzo niepozorną rośliną, którą spotkamy przy leśnych wędrówkach. W nowoczesnych budynkach można natknąć się na mech porastający ściany, gdzie spełnia nie tylko rolę dekoracyjną, ale także oczyszcza i odświeża powietrze w pomieszczeniu. Właściwości mchu niestety nie są powszechnie znane, a to wielka szkoda. 

Niektóre gatunki mchu mają zdolność do absorpcji pyłów i zanieczyszczeń powietrza – pochłania je jak gąbka, a bakterie żyjące na jej powierzchni rozpuszczają je, przetwarzając je w biomasę. Mech jest banalny w utrzymaniu, bo nie trzeba z nim robić praktycznie nic. Wystarczy zapewnić wilgotność powietrza na poziomie 40%, czyli takiej, która jest optymalna również dla człowieka. 

Niemieccy inżynierowie z City Solutions wpadli na pomysł wykorzystania mchu jako naturalnej tarczy ochronnej przed szkodliwym działaniem smogu. W ramach konkursu Smogathon stworzyli projekt City Tree, wykorzystując absorpcyjne właściwości mchu. Głównie chodzi o panel wypełniony mchem, ustawiony w takich miejscach w mieście, gdzie narażeni na smog jest największe. Przyciąga pył i zanieczyszczenia niczym magnez, a następnie szybko i skutecznie je neutralizuje. Panel porośnięty mchem wyposażony jest w system kontroli stanu rośliny, który w razie potrzeby nawadnia je i odżywia. Konstrukcja nie wymaga kontroli i ingerencji człowieka. Panel o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych, ma wydajność oczyszczania powietrza porównywalną do 275 drzew. Rozwiązanie, jeśli przyniesie zamierzone efekty, w niedalekiej przyszłości będzie można zobaczyć w każdym mieście, mającym problem ze smogiem. Takie konstrukcje stanęły już m in. w Paryżu i Oslo.

mat-reding-yG7T2DOW1zs-unsplash

Mech przeciwko smogowi, a przyszłość dużych miast

Produkcja paneli z mchem wiąże się z ogromnymi kosztami: jeden panel to koszt ok. 100 tys. zł. Pomysłodawcy zapewniają, że przy masowej produkcji koszty mogą uleć zredukowaniu nawet o połowę. Nie zmieni to jednak faktu, że rozwiązanie będzie bardzo kosztowne. Entuzjaści tego pomysłu muszą jednak delikatnie ochłonąć. Kilka paneli porośniętych mchem nie rozwiąże całkowicie problemu zanieczyszczenia powietrza. Aby wszystkim mieszkańcom dużych miast, np. Krakowa, zapewnić czyste powietrze powinno ich stanąć niemal tysiąc. Nie ma więc szans, aby wykorzystać je jako jedyne źródło walki ze smogiem w większych miastach. Pomysły inżynierów stale sięgają coraz dalej, a połączenie tego sposobu z zakazem korzystania z pieców węglowych oraz ograniczenie ruchu samochodów w centrach miast, może okazać się dla nas zbawienne. „Zielone płuca” miasta połączone z innymi atrakcjami dla mieszkańców mogą pozytywnie wpłynąć na świadomość ludzi co do konieczności ochrony środowiska i zwrócenie uwagi na to, że stan środowiska w bardzo dużym stopniu zależy od nas samych. Dodatkowym atutem panelu z mchem może być fakt, że w bezpośrednim jego pobliżu powietrze jest świeże, rześkie oraz nieco chłodniejsze, co może okazać się świetnym rozwiązaniem na upały. 

zach-reiner-uPOd80Sg8uQ-unsplash
moss-3101476_1920
Uncategorized
About Marta Przesmycka